Detail

Title: W lesie pod wiśniami w pełnym rozkwicie ISBN: 9788395243387
· Paperback 96 pages
Genre: Cultural, Japan, Short Stories, Fiction, Horror, Asia, Asian Literature, Japanese Literature, Classics, Literature, Fantasy, Favorites

W lesie pod wiśniami w pełnym rozkwicie

Published February 16th 2021 by Wydawnictwo Tajfuny (first published 1953), Paperback 96 pages

Trzecia książka z serii Tajfuny Mini, prezentująca dzieła pisarzy i pisarek z pierwszej połowy XX wieku, którzy nie byli wcześniej tłumaczeni na język polski, a zdecydowanie na to zasługują.

Nazwisko Sakaguchiego możecie pamiętać ze wstępu do Zmierzchu, gdzie pojawia się jego Darakuron (Debata o dekadentyzmie). Ango, oprócz krytyki literackiej, pisał również fikcję – o jego makabryczne, ale przejmująco piękne opowiadanie jest jednym z ulubionych tekstów Karoliny Bednarz.

User Reviews

Karolina

Rating: really liked it
AAAAAAA! MOJE PIERWSZE TŁUMACZENIE LITERACKIE I TO Z JAPOŃSKIEGO.

Tytułowe opowiadanie to jedno z moich Top 3 tekstów japońskiej literatury ever. Drugie - tekst, który dał mi w kość i myślałam, że powinnam dać sobie spokój tysiąc razy na dobę.

Ale już jest! Czekam na Wasze recenzje! 🌸


Tomasz

Rating: really liked it
Uwielbiam klimat tych opowiadań, bajeczny i makabryczny zarazem, pełny krwi, scen dekapitacji i opisów pogrążonych w szaleństwie bohaterów. Plus połączenie z elementami folkloru i obrazami kwitnących wiśni (a jak wiadomo, pod drzewami wiśni chowane są ciała zmarłych, wink wink), wszystko gra ze sobą idealnie. Początkowo chciałem wystawić 4 gwiazdki, ale to jest tak bardzo „moja” rzecz, że nie mogę ocenić niżej niż 5/5.


Introverticheart

Rating: really liked it
Po prostu cacko
Makabryczne baśnie na dobranoc, mógłbym chcieć więcej


Arbuz Dumbledore

Rating: really liked it
Pierwsze opowiadanie podobało mi się bardzo, drugie już trochę męczyłam, ale to ciągle piękna rzecz


Made by Caroline

Rating: really liked it
3.5⭐️


Czytająca Mewa

Rating: really liked it
Kwitnące drzewa wiśni sprawiają, że człowiek może oszaleć. Najładniejsza kobieta nosi w sobie szpetną duszę. Głowy zamordowanych mieszkańców stolicy służą jako lalki do zabawy. W posągu Buddy Maitreji może zamieszkać zło. Za najpiękniejszym uśmiechem może kryć się największe okrucieństwo.

Karolina Bednarz, tłumaczka, napisała o autorze "Trudno było zaspokoić jego apetyt: dużo jadł, dużo pił, romansował, brał narkotyki, namiętnie czytał, jeszcze więcej pisał, przeskakując z formy na formę, z gatunku na gatunek, doświadczając wszystkiego po kolei, jak gdyby zawsze było mu mało" i podkreśliła chaos, jaki był w nim oraz jaki go otaczał. To w pełni mi wystarczyło, bym wiedziała, że Ango Sakaguchi to artysta, którego warto poznać i którego wręcz poznać muszę.

Wydawnictwo Tajfuny zdecydowało się w serii Tajfuny Mini podzielić z czytelnikami dwoma opowiadaniami Autora - tytułowym "W lesie pod wiśniami w pełnym rozkwicie" (historii o zbójniku, który postanowił pojąć za żonę najpiekniejszą kobietę, jaką widziały jego oczy) oraz "Wielkouchy i Księżniczka Długiej Nocy" (opowieść o cieśli, który musiał sprostać wyzwaniom, jakie stawiała przed nim księżniczka). Obie prace są krótkie, ale fabuła została przemyślana w taki sposób, by czytelnik dostał tyle, ile oczekiwać by mógł. Kończą się w idealnym momencie, akcja nie pędzi, a bohaterowie zostali starannie nakreśleni. Autor całkowicie zauroczył mnie swoim sposobem kreowania rzeczywistości. Jego styl tak różni się od tego, jaki zwykle u japońskich pisarzy króluje. Nie znajdziemy bowiem tutaj minimalizmu. Całość ma formę pięknej, choć mrocznej i pełnej okrucieństwa baśni. Autor balansuje na granicy jawy i snu. Jest w tym trochę grozy obsypanej okrutnym pięknem.

Kobiety u Sakaguchi, choć urodziwe, kryją w sobie zło. Ich egoistyczne zachcianki powodują śmierć niewinnych osób, a one widzą w tym jedynie powód do radości. Bawią się ludzkim życiem i wysługują mężczyzną, który zapatrzony jest w ich twarz. Na tym opierają się oba opowiadania - na kobietach-demonach i zwodzonych przez nie mężczyznach. Trudno określić, czy są one istotami nadprzyrodzonhmi, czy jedynie tak się jawią. Na pewno jednak otaczają się śmiercią i czerpią z niej radość. Ciężko tutaj zarysować granicę między wyobraźnią głównych bohaterów a rzeczywistym obrazem.

Ango Sakaguchi to artysta, którego w życiu potrzebuję znacznie więcej. W akurat tych opowiadaniach ukazał dawną Japonię, gdzie kwiaty wiśni wcale nie były romantycznym widokiem a przy rzeźbieniu kapliczki łatwo było popaść w obłęd, gdy pragnęło się kogoś przekląć. Jestem bardzo ciekawa jakie inne światy Autor ma czytelnikowi do zaoferowania.

Psst, Tajfuny Mini są wydane przepięknie i z serca serię polecam. Nie mają dużo treści, ale jest to treść na wysokim poziomie, a i wizualnie dostarczają samych przyjemnych wrażeń.


Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.


Julia

Rating: really liked it
4,5. Ta książka składa się z dwóch opowiadań, które są makabryczne, mroczne i dość specyficzne, ale nie można się od nich oderwać. Na pewno na długo zostaną w mojej pamięci.
Cieszę się że utwory z wydawnictwa Tajfuny mnie nie zawodzą.


Marta (Bibliofilem być)

Rating: really liked it
Bardzo specyficzne opowiadania, trochę w klimacie mrocznych baśni. Może nie zostanę fanką, ale zdecydowanie było to coś ciekawego i niecodziennego.


Literatura Niepoważna

Rating: really liked it
Nie dla mnie, chociaż obiektywnie niezwykłe.


Humanizmowo

Rating: really liked it
2.5


Martyna (Książki na fali)

Rating: really liked it
Nie podobało mi się - nie moje klimaty, ale przyznaję, że tytułowe opowiadanie siedzi mi w głowie.
Niepozorna, kolorowa okładka, tymczasem w środku 2 zaskakujące, dziwne i makabryczne opowiadania.


Adrianna

Rating: really liked it
4.5, that was creepy in a good way


Weronika Zimna

Rating: really liked it
Dziwne, wciągające, zaskakująco lekkie w lekturze.


Rita

Rating: really liked it
Piękno i groza są tu synonimami; nie mogę powiedzieć, że mi się podobało, bo turpizm to nie jest kategoria estetyczna, którą uznaję za przyjemną w odbiorze, ale uważam że ten świat był skonstruowany bardzo dobrze. Ciekawy jest też motyw kobiety-modliszki, nawet nie femme fatale, ale bezwzględnej dręczycielki, która dzierży najpotężniejszą broń: zniewalające piękno. Zastanawiałam sie przez chwilę, czy ten motyw już się nie zestarzał i... trochę chyba tak? Bo ten punkt widzenia jest na wskroś męski, a pojmowanie kobiety - do bólu tradycyjne (piękna albo bezwartościowa, ale nawet jeśli posiada niezwykłą urodę, to nie ma w niej tej dobrej duchowości, jest tylko przyziemna żądza). Subiektywnie: nie lubię tego motywu i cieszy mnie, że pozostał dekadenckim porywem, z drugiej strony - w tych opowiadaniach osiągnął swoją najdoskonalszą formę. Jeśli miałabym to ocenić w kategoriach podobało/nie podobało, dałabym 2/5, ale biorąc pod uwagę konstrukcję, harmonię i oniryzm (zwłaszcza w tytułowym opowiadaniu) dałabym 4/5.


MaRysia (ostatnia_strona)

Rating: really liked it
Dwa bardzo fajne, klimatyczne, pomysłowe opowiadania. Nie wiem co jeszcze mogłabym o tej książeczce napisać bo całość była naprawdę króciutka. To było coś w stylu baśni: literatura piękna połączona z realizmem magicznym, czerpiąca z japońskich legend.