Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera
Published January 22nd 2020 by Czarne, Hardcover 232 pages
Małą Martą chciał się zająć ksiądz egzorcysta. Na rodziców awanturującego się Piotrka sąsiedzi nasyłają policję i pomoc społeczną. Matka autystycznego Mateusza usłyszała, że powinna go oddać do ośrodka. Aleś rozładowuje energię, ścigając się na rowerze. Tamara ma ADHD i świadectwa z czerwonym paskiem. Nastoletni Kacper z zespołem Aspergera był gnębiony w szkole.
Dzieci i młodzież z widoczną niepełnosprawnością wywołują w nas empatię. Sprawne i zdrowe, ale zachowujące się nietypowo – agresywne, nadpobudliwe lub nieprzestrzegające norm społecznych – wzbudzają gniew i oburzenie. Postrzegamy je jak niewychowane i niekulturalne, a ich rodzice są w naszych oczach złymi matkami i ojcami. Krzywdzące oceny, brak zrozumienia i pomocy oraz próby wtłoczenia na siłę w wyznaczone przez nas ramy "normalności" to codzienność moich bohaterek i bohaterów.
Ta książka nie jest źródłem wiedzy na temat ADHD i spektrum autyzmu. Nie zajmuję się w niej poszukiwaniem ich przyczyn, nie wskazuję najlepszych metod wychowawczych i terapii. To opowieść o dzieciach, ich rodzinach oraz o tym, jak z innością radzą sobie społeczeństwo, szkoła i instytucje. — Jacek Hołub
User Reviews
Rating: really liked it
Wow.
Rating: really liked it
4.5
Rating: really liked it
Nie zdawałam sobie sprawy z tak wielu rzeczy...
Ten reportaż pozwolił mi zrozumieć. Niektóre historie wywoływały u mnie łzy w oczach, a jeszcze inne tak przeszywającą złość na brak empatii u ludzi. Niezwykła i przede wszystkim POTRZEBNA książka.
Rating: really liked it
Wstrząsający. Zostanie ze mną na długo.
Rating: really liked it
Dzieci z widoczną niepełnosprawnością wywołują w społeczeństwie współczucie i empatię. Natomiast dzieci z pozoru zdrowe, lecz nadpobudliwe i agresywne - złość, niezrozumienie oraz oburzenie. Dzieci z autyzmem czy ADHD nie są rozpieszczone czy "niegrzeczne". Takie dzieci żyją w swoim własnym świecie i pewnych rzeczy nie rozumieją. Cieszę się, że powstał ten reportaż. Jego celem jest uświadamianie, jak radzą sobie rodzice, dzieci i ich otoczenie. Uświadamianie jak łatwo ulegamy stereotypom i stygmatyzacji. Uświadamianie, że inny wcale nie znaczy gorszy!
Rating: really liked it
4,5/5*
Rating: really liked it
Mam wrażenie, że ostatnio sporo mówi się o najnowszym reportażu Jacka Hołuba, czyli „Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera", ale nie bez przyczyny. Autor porusza niezwykle ważny temat - przedstawia historie dzieci ze spektrum autyzmu czy ADHD, opowiedzianych z perspektywy matek, ale też innych jednostek, osób trzecich np. pedagoga wspomagającego, dyrektorki szkoły czy samego dziecka, niemal całkowicie oddając im głos (autora, poza posłowiem, właściwie w tym reportażu nie ma). Odmienne perspektywy zdecydowanie stanowią atut tej pozycji, bo pozwalają na stworzenie pełniejszego obrazu sytuaacji. Bardzo subtelny, nieoceniający reportaż, który stanowi doskonałą lekcję empatii dla jego czytelników.
Rating: really liked it
To był bardzo dobry reportaż. Podobało mi się, że zostały pokazane historie dzieci ze spectrum autyzmu i ADHD, nie tylko z perspektywy rodziców, ale też nauczycieli, pracowników opieki społecznej, samych nastolatków posiadających ową trudność. Taki zabieg pozwala spojrzeć na problem szerzej, w kontekście całej społeczności lokalnej.
Mimo, że o samych zaburzeniach już trochę wiem, dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy, np. tego, że przelewanie wody z kubka do kubka jest zabawą typową dla dzieci ze spectrum. Pozaznaczałam masę ciekawych fragmentów. Oczywiście najbardziej rażące były te opisujące reakcje otoczenia, zwłaszcza te negujące istnienie ADHD i obwiniające rodziców o NIEWYCHOWANIE dziecka. Inny rażący komentarz wypłynął ze strony rodziny jednej z bohaterek. Kobieta radziła matce, że powinna się cieszyć. Co prawda jej dziecko będzie „pierdolnięte” do końca życia, ale przynajmniej dostanie rentę. W takich momentach musiałam odłożyć książkę i ochłonąć.
Bardzo ciekawe wydały mi się również same reakcje rodziców na diagnozę dziecka. Niektórzy byli załamani, obawiali się stygmatyzacji. Ale pojawiły się skrajnie odmienne opinie. Inni rodzice poczuli ulgę, przestali obwiniać się o porażkę wychowawczą i cieszyli się, że ich dziecko wreszcie dostanie dopasowana pomoc na jaką zasługuje. Bardzo ucieszyły mnie takie reakcje. Dobrze, że nasza świadomość odnośnie różnych zaburzeń i niepełnosprawności wzrasta. My jesteśmy neurotypowi i dostosowaliśmy świat do siebie. Teraz przyszła kolej by dostosować świat też do osób z innymi potrzebami niż te należące do większości.
Rating: really liked it
Nie sądziłam, że ta książka mogłaby mieć na mnie chociaż częściowo porównywalny wpływ jak "Żeby umarło przede mną". Czy się myliłam? I tak, i nie. W pewnym sensie tych emocji nie ma co porównywać, bo to zgoła inny "kaliber ciężkości". Z drugiej strony, mamy do czynienia z podobnym konstruktem. Znów kilka wybranych przekrojowo historii daje dokładny obraz pewnego zjawiska. W tym wypadku jest to niewiedza, brak zrozumienia i empatii oraz fałszywe przekonania i hejt względem dzieci ze spektrum autyzmu, zespołem Aspergera i zaburzeniami ADHD. Zdaniem wielu są one bezczelne, niewychowane, niegrzeczne czy po prostu złe. Otóż, nie. Te dzieci są po prostu niezrozumiane. Przez nauczycieli, przez rówieśników, przez otoczenie, ale także przez własnych rodziców, od których tak wiele przecież zależy. Było tu wiele trudnych momentów, ale i wiele takich, które niosą otuchę, nadzieję i wiarę w to, że jeśli się chce to można. Chyba że jest się psycholożką, która nie wie, że na autyzm nie ma lekarstwa*, bo wtedy okazuje się, że nawet przy dobrych chęciach, a z braku wiedzy, to jednak nic nie można. No chyba że zaszkodzić, bo pomóc to na pewno nie.
*NAWET PRZED LEKTURĄ TEJ KSIĄŻKI WIEDZIAŁAM, ŻE NA AUTYZM NIE MA LKEARSTWA I ŻE AUTYZMU NIE WYWOŁUJĄ SZCZEPIONKI. GDZIE TA PSYCHOLOŻKA SIĘ UCHOWAŁA I WYKSZTAŁCIŁA?!
Rating: really liked it
Ważna i potrzebna książka, każdy powinien się z nią zapoznać.
Rating: really liked it
Arcydzieło reportażu to to nie jest.
Rating: really liked it
"Ostatnio wrócił z lekcji religii z płaczem, bo przybili do krzyża Pana Jezusa i go boli. Ściągnął ze ściany krucyfiks i wyrwał z niego figurkę. Nie chciał, żeby Jezus cierpiał" - Karolina, matka ośmioletniego Mateusza.
Niesamowita i ogromnie poruszająca książka, zawierająca wiele dojmujących, wzruszających - i równie inspirujących - zwierzeń rodziców i członków rodzin dzieci z problemami wychowawczymi.
Wychowanie dzieci dotkniętych ADHD czy zaburzeniami ze spektrum autyzmu bywa prawdziwą gehenną dla rodziców, ogromną próbą wytrzymałości i silnej woli a ich poświęcenie prawdziwym świadectwem rodzicielskiej miłości.
Książka Jacka Hołuba stanowi bardzo dobrą lekturę dla osób, którzy z zewnątrz obserwują te zmagania, nie mając całościowego obrazu sytuacji, często też wyzwalając w sobie złe emocje pod wpływem zachowań dzieci, w miejscach publicznych, czy w trakcie rodzinnych spotkań, czy imprez prywatnych. Dla nich są te dzieci są "niegrzeczne", niekoleżeńskie, wszystko psują... Niezrozumienie wagi i skali problemu prowadzi do negatywnych reakcji a rodziny spychane w sferę ostracyzmu społecznego, zaś dzieci alienowane i wykluczane ze środowisk rówieśniczych.
Szokującym bywa, że to niezrozumienie i nietolerancja dzieci z autyzmem, wypływają często od osób, które powinny stanowić nich wsparcie - w tym lekarzy i pracowników opieki społecznej... Jakkolwiek, jak pokazuje ta książka, są i wzniosłe przykłady - autor oddaje głos pełnym empatii, skorym do wielkiego poświecenia i zaangażowania w pomoc terapeutom, wychowawcom czy pracownikom MOPS-ów...
To dobra publikacja, która być może otworzy niektórym oczy. Ponadto, jest to też książka, która pomoże rodzinom dzieci dotkniętych zaburzeniami - a tym samym, również im - znaleźć przykłady i wzory, które wesprą ich w codziennych zmaganiach się z wyjątkowo trudną sytuacją. Polecam gorąco!
Rating: really liked it
Podobało mi się ;)
Rating: really liked it
5/5
Już we wstępie możemy przeczytać:
"Małą Martą chciał się zająć ksiądz egzorcysta. Na rodziców awanturującego się Piotrka sąsiedzi nasyłają policję i pomoc społeczną. Matka autystycznego Mateusza usłyszała, że powinna go oddać do ośrodka. Aleś rozładowuje energię, ścigając się na rowerze. Tamara ma ADHD i świadectwa z czerwonym paskiem. Nastoletni Kacper z zespołem Aspergera był gnębiony w szkole.
Ta książka nie jest źródłem wiedzy na temat ADHD i spektrum autyzmu. Nie zajmuję się w niej poszukiwaniem ich przyczyn, nie wskazuję najlepszych metod wychowawczych i terapii. To opowieść o nich, ich rodzinach oraz o tym, jak z innością radzą sobie społeczeństwo, szkoła i instytucje". (Jacek Hołub, "Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera", Wydawnictwo Czarne, 2020, str. 8)
Dzieci z niewidoczną niepełnosprawnością, ale zachowujące się agresywnie lub nieprzestrzegające norm społecznych wzbudzają gniew, oburzenie. Często odpowiedzialność za ich postępowanie spada na rodziców, że nie potrafili ich wychować, że są złymi rodzicami.
Właśnie w tej książce możemy znaleźć historie sześciorga dzieci z różnymi zaburzeniami ze spektrum autyzmu, z zespołem Aspergera czy z ADHD. Autor spisał je na podstawie rozmów przeprowadzonych z rodzicami, nauczycielami, pracownikiem socjalnym z MOPS-u, psychologami. Są to trudne sprawy przedstawione przez członków rodziny, którzy często borykają się z przypadłościami swoich pociech bez jakiegokolwiek wsparcia.
Każda z tych historii jest inna. Każda opowiada o innych osobach. Każda dzieje się w innym miejscu. Ale wszystkie łączy jedno i najważniejsze - brak zrozumienia ze strony społeczeństwa, własnej rodziny, szkoły czy instytucji typu poradnia psychologiczno-pedagogiczna, MOPS. Wszystkie bohaterki i bohaterowie tej książki spotykają się z odrzuceniem w swoim środowisku. Rodzice często przeżywają kryzysy małżeńskie.
Była to trudna lektura. Uświadomiła mi, jak mało my, jako społeczeństwo, wiemy o przypadłościach takich jak zespół Aspergera, zaburzenia ze spektrum autyzmu czy marginalizowanym ADHD. Dała mi do myślenia na temat częstych sytuacji spotykanych na codzień na ulicy, w sklepie, w szkole, jak od razu szufladkujemy i oceniamy ludzi nie znając ich, ich historii czy sytuacji życiowej, zdrowotnej. Tak naprawdę nie wiemy, kto z nich ma zaburzenia rozwojowe. A przede wszystkim możemy zorientować się, w jakim trudnym położeniu znajdują się rodziny takich dzieci, jak wygląda ich codzienność i z czym spotykają się na każdym kroku.
Niejednokrotnie podczas lektury zakręciły mi się łzy w oczach. Książka jest napisana w bardzo przystępny sposób, ale ze względu na emocje, które wzbudziła we mnie, musiałam dawkować sobie czytanie. Naprawdę ta pozycja daje wiele do myślenia.
Polecam!
Rating: really liked it
Ta książka to jeden wielki ból, złość, niezrozumienie, a przede wszystkim rzeczywistość - tak bardzo brutalna. Niczym niezawiniona.
Nie jestem w stanie nic więcej napisać. Nie byłam świadoma tylu spraw... Żadne moje słowa nie oddadzą tego, jakie cierpienie i wyzwania spadają na rodziców i ich dzieci mierzące się z zaburzeniami. O tym trzeba po prostu przeczytać, bo nic nie zobrazuje rzeczywistości takich rodzin, jak tylko słowa rodziców zmagających się z tymi trudnościami na co dzień.
Rozdzierająca serce, pokazująca prawdę i otwierająca szeroko oczy na to, co się dzieje dookoła.